Walka o wyjazd na igrzyska olimpijskie – taki cel przyświeca naszym biathlonistom przed rozpoczynającym się w sobotę sezonie zimowym 2021/22. - Moim marzeniem jest wyjazd do Pekinu w cztery osoby – powiedział Grzegorz Guzik.

Sobota, godzina 15:00 – na ten moment wyznaczono początek rywalizacji mężczyzn w tegorocznej edycji biathlonowego Pucharu Świata. W biegu na 20km w Ostersund wystartują Grzegorz Guzik, Łukasz Szczurek, Przemysław Pancerz oraz Wojciech Filip. Rezultaty reprezentantów Polski będą wypadkową wielomiesięcznych przygotowań i dziewięciu zgrupowań treningowych.

- Bormio, Obertilliach i Ramsau to obozy, na których wykonaliśmy najcięższą pracę. Szczególnie mocno pracowałem nad strzelaniem. Rok temu ze względu na pandemię przepadły nam obozy strzeleckie i miało to później swoje odzwierciedlenie zimą. Mam nadzieję, że teraz będzie w tym elemencie dużo lepiej. Cieszę się, że cały okres przygotowawczy minął bez chorób i kontuzji dzięki czemu mogłem przepracować każdy obóz na sto procent swoich możliwości – powiedział Grzegorz Guzik.

30-latek z Żywca zdobywał punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w każdym z ostatnich pięciu sezonów. Czy można liczyć na to, że podtrzyma tę serię? W ubiegłotygodniowym sprawdzianie formy w Obertilliach Guzik spisał się bardzo dobrze. W biegu indywidualnym wygrał z przewagą blisko dwóch minut nad kolejnym zawodnikiem.

- Ten bieg nie dał mi za dużo odpowiedzi co do dyspozycji w jakiej się znajduje, bo udział w nim wzięła tylko nasza reprezentacja. Myślę jednak, że nie jestem jeszcze w najwyższej formie. Lubię dochodzić do niej startami i te pierwsze występy pewnie będą dla mnie trudne. Pierwsze dwa weekendy w Ostersund dadzą mi dopiero pierwszy, wstępny obraz tego w jakim kierunku zmierzam – dodał.

Guzik nie ukrywa, że celem nadrzędnym na ten sezon jest kwalifikacja na igrzyska. Na chwilę obecną Polacy nie mogą być pewni ani jednej przepustki do Pekinu. Żeby to zmienić trzeba będzie wyraźnie poprawić ubiegłoroczne dokonania.

- Nastawiamy się na walkę o czołową dwudziestkę rankingu olimpijskiego. Moim marzeniem jest wyjazd do Pekinu w pełnym składzie, żeby móc tam powalczyć również w sztafecie. Nie mamy jednak za dużego marginesu błędu, każdy start musi być na maksimum możliwości – ocenił Guzik.

- Nie mam sprecyzowanych założeń na ten sezon. Nie chcę nakładać na siebie zbyt dużego ciężaru. Chciałbym po prostu na kolejnych startach robić to co umiem najlepiej. Wiem nad czym pracowałem i myślę, że jeśli poprawię te elementy, nad którymi pracowałem to wyniki przyjdą. Doskonale o tym wiem, muszę być jednak cierpliwy – zakończył.

Guzik w zawodach Pucharu Świata zadebiutował w lutym 2013 roku. Jego najlepszym rezultatem w karierze pozostaje 24. miejsce, które wywalczył dwukrotnie – najpierw w skróconym biegu indywidualnym w Canmore w lutym 2019 roku, a następnie w sprincie podczas rozgrywanych rok później MŚ w Anterselwie. Jest brązowym medalistą ME w supermikście z 2017 roku. Na podium towarzyszyła mu żona Krystyna – wicemistrzyni świata z Novego Mesta, która pożegnała się już z biathlonem.

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Grzegorz Guzik