Os zagrał na nosie faworytom

Alexander Os wygrał niespodziewanie (ale zasłużenie) męski sprint podczas norweskiego otwarcia sezonu w Sjusjoen. Norweski weteran wyprzedził Simona Fourcade'a oraz Vetle Sjastad Christiansena. Wszyscy trzej strzelali bezbłędnie.

Os, który kolejny już sezon przygotowuje się na własną rękę, sprawił ogromną niespodziankę. 34-latek biegł i strzelał jak za najlepszych lat swojej kariery. Nie pomylił się ani razu na strzelnicy, a na trasie dotrzymywał kroku najlepszym biegaczom. Rozpoczął spokojnie, na pierwszym pomiarze był dziesiąty tracąc 11 sekund do zdecydowanie najszybszego w tym punkcie Johannesa Boe. Po pierwszym strzelaniu był już na czele wyprzedzając o dwie sekundy innego biathlonistę spoza kadry Larsa Bergera oraz takie tuzy biathlonu jak Bjoerndalena, Svendsena czy Tarjei Boe, którzy również byli bezbłędni przy pierwszej strzeleckiej próbie.

Os nie zwalniał ani na moment, nadal utrzymywał wysokie tempo biegu, a w „stójce” ponownie strzelał celnie i szybko. Rywale jednak nie zamierzali rezygnować. Berger biegł wspaniale i miał zdecydowanie najlepszy czas podchodząc do drugiego strzelania. Trzy pudła spowodowały że przestał się liczyć. Mylili się także inni zagrażający Osowi rywale: Bjoerndalen dwukrotnie, po razie T. Boe, Rastorgujews i Svendsen. Najbliżej Norwega był starszy z braci Fourcade, Simon, który tracił 11 sekund. Os nie dał sobie jednak wydrzeć zwycięstwa, niemal podwoił przewagę nad Francuzem, która na mecie wyniosła 21 sekund. Trzeci Christiansen stracił na mecie 28 sekund.

Zwycięzca trzech ostatnich edycji PŚ, Martin Fourcade, mylił sie po razie przy każdym strzelaniu i zajął szóste miejsce tracąc 41 sekund do Osa. Mistrz olimpijski z Soczi w sprincie Ole Einar Bjoerndalen z dwoma karnymi rundami został sklasyfikowany na dziewiątej pozycji ze stratą 56 sekund.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Vetle Sjastad Christiansen

 Francja | mężczyzna | Simon Fourcade

 Norwegia | mężczyzna | Alexander Os