 |
W Kanadzie Włosi z pewno¶ci± nie będ± zaliczani do grona faworytów. Igrzyska rz±dz± się jednak swoimi prawami i każdy może sprawić niespodziankę.
Najmniejsze szanse daje się Włochom w sztafetach. Miejsce w dziesi±tce powinno zadowolić obie drużyny. W walce o wyższe lokaty reprezentacje Włoch raczej nie będ± się liczyć. Inaczej sprawa przedstawia się indywidualnie. Tu największe nadzieje pokładane s± w Micheli Ponzie. Trzydziestoletnia zawodniczka tego sezonu z pewno¶ci± nie zaliczy do udanych, lecz w Vancouver może o sobie przypomnieć. W końcu wielokrotnie stawała już na podium i ma potencjał, by walczyć o najlepsze lokaty. W¶ród panów najlepsz± dyspozycję prezentuje młodziutki Lukas Hofer. W swym drugim sezonie startów w Pucharze ¦wiata zdobył pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej. Dwa razy zameldował się nawet w czołowej piętnastce. Namieszać może jeszcze Christian De Lorenzi, lecz on również daleki jest od formy z zeszłego sezonu.
Jeden srebrny i dwa br±zowe medale to dorobek włoskich biathlonistów na igrzyskach ilimpijskich. Ostatni zdobyty przez Pieralberto Carrarę w 1998 roku w Nagano. Teoretycznie nic nie wskazuje na to, by ten dorobek miał zostać powiększony. W praktyce może się jednak okazać zupełnie inaczej.
Kobiety:
40. Katja Haller
43. Michela Ponza
57. Karin Oberhofer
(-) Roberta Fiandino
(-) Christa Perathoner
MężczyĽni:
42. Lukas Hofer
44. Christian DeLorenzi
80. Rene Laurent Vuillermoz
82. Markus Windisch
83. Mattia Cola
¬ródło: inf. własna
|