Mistrz świata z 2019 roku kończy karierę

Dominik Windisch na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował w poniedziałek wieczorem, że rozpoczynające się w tym tygodniu zawody Pucharu Świata w Oslo będą ostatnimi w jego karierze. 

Włoch zapamiętany zostanie przede wszystkim jako mistrz świata w biegu ze startu wspólnego z 2019 roku. Przed ostatnim strzelaniem Windisch zajmował dopiero jedenaste miejsce. Rywale pudłowali, on zaś strzelał bezbłędnie i objął prowadzenie, którego nie oddał do samej mety. Równie duży sukces włoski biathlonista odniósł rok wcześniej na igrzyskach w Pjongczang, gdzie sięgnął po brąz w sprincie.

Blisko kolejnego olimpijskiego podium był również w Pekinie. W biegu ze startu wspólnego zajął piąte miejsce. Po powrocie do Europy Windisch zaczął rozmyślać nad zakończeniem kariery.

Uznałem, że nadszedł właściwy czas, aby zamknąć swoją olimpijską historię. Byłem pewien, że nie będę kontynuował kariery do 2026 roku. Tydzień po igrzyskach odpoczywałem, dyskutowałem i rozmawiałem z ważnymi dla mnie osobami. Jedną z nich był mój przełożony w wojsku. Cieszę się, że wspiera moją decyzję. Zdałem sobie sprawę, że nie wiem co mógłbym zrobić lepiej lub więcej niż w tym roku. Pracowałem na sto procent - powiedział Windisch.

Oprócz sukcesów indywidualnych 32-latek na swoim koncie ma również cztery medale MŚ i IO wywalczone w sztafecie mieszanej. W klasyfikacji generalnej PŚ najwyżej zakończył sezon 2016/17 - był wówczas czternasty. Odniósł dwa pucharowe zwycięstwa - oprócz wspomnianego triumfu na MŚ, w lutym 2016 roku wygrał bieg masowy w Canmore.

Powiązane osoby

 Włochy | mężczyzna | Dominik Windisch