World Team Challenge wraca do Gelsenkirchen

Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa zawody World Team Challenge wracają do Gelsenkirchen. Na stadionie Veltins Arena zabraknie jednak kompletu widzów.

Rok temu ze względu na pandemię koronawirusa i lokalne przepisy uniemożliwiające organizację imprez masowych, zawody World Team Challenge zamiast tradycyjnie na stadionie piłkarskim w Gelsenkirchen, odbyły się na obiekcie biathlonowym w Ruhpolding. Dla Bawarczyków miała być to swego rodzaju rekompensata za utratę możliwości organizowania Pucharu Świata w ubiegłym sezonie. Doroczna rywalizacja par odbyła się zatem bez publiczności, a ich zwycięzcami zostali Rosjanie: Jewgienia Pawłowa i Matwiej Elisjejew.

Tegoroczna edycja - jubileuszowa, bo już dwudziesta - planowana jest z powrotem na stadionie Schalke w terminie 28 grudnia bieżącego roku. Na chwilę obecną przewiduje się, że trybuny obiektu zostaną zapełnione w 50%. Warto dodać, że poprzednie edycje zawodów gromadziły corocznie około 40 tysięcy widzów. Organizatorzy zastrzegają jednak, że zasady wpuszczania kibiców mogą ulec zmianie w zależności od dynamiki rozwoju pandemii.

Przy okazji poinformowania opinii publicznej o miejscu i terminie tegorocznej edycji World Team Challenge, uchylono rąbka tajemnicy dotyczącej uczestników zawodów. Gospodarzy reprezentować będzie duet Franziska Preuss i Benedik Doll. Dla obojga występ na obiekcie piłkarskim nie będzie pierwszyzną. Preuss w parze z Simonem Schemppem była druga w 2018 roku, Doll startował w Gelsenkirchen do tej pory trzykrotnie.

World Team Challenge to największa komercyjna impreza biathlonowa na świecie, której początki sięgają 2002 roku. W zawodach bierze udział dziesięć duetów zaproszonych przez organizatorów, które rywalizują w dwóch konkurencjach - biegu masowym oraz biegu pościgowym. 

Najczęściej zawody World Team Challenge wygrywali Norwegowie oraz Rosjanie - po pięć razy. Najlepszym polskim występem pozostaje trzecie miejsce Magdaleny Gwizdoń i Tomasza Sikory w 2004 roku.