Nowy trener pracuje nad koncepcją szkolenia

Adam Kołodziejczyk, który w ubiegły weekend został ponownie trenerem biathlonowej reprezentacji Polski zdradził swoje plany na najbliższe tygodnie. - Zarząd dał mi czas do 9 kwietnia na to by przygotować koncepcję szkolenia oraz plan organizacyjny.  Pracuję również nad budową sztabu szkoleniowego – powiedział.

Przypomnijmy, że zarząd Polskiego Związku Biathlonu przyjął rezygnację dotychczasowych trenerów kadry Michaela Greisa i Andersa Bratliego. Zadanie przygotowania reprezentacji Polski do startu na igrzyskach w Pekinie zarząd PZBiath powierzył dotychczasowemu dyrektorowi sportowemu Adamowi Kołodziejczykowi.

- Zarząd dał mi czas do 9 kwietnia na to by przygotować koncepcję szkolenia oraz plan organizacyjny. Pracuję również nad budową sztabu szkoleniowego. Bez kilkuosobowej grupy asystentów i konsultantów zadanie przygotowania reprezentacji do igrzysk byłoby niemożliwe. Znam zawodniczki, znam zawodników, bo w większości miałem już z nimi wcześniej przyjemność pracować. To na pewno spore ułatwienie – powiedział Kołodziejczyk.

Najnowsze decyzje władz Polskiego Związku Biathlonu oznaczają, że po kilku latach powrócono do koncepcji połączenia kadry męskiej i żeńskiej.

- Funkcjonowało to tak, gdy prowadziłem kadrę wspólnie z Tomkiem Sikorą. Poziom męskiego biathlonu w tym roku się znacznie obniżył. Może być tak, że tylko wspólne treningi z grupą kobiet zapewnią wybranym zawodnikom przygotowania na odpowiednim poziomie – skomentował Kołodziejczyk.

Nowy-stary trener polskiej reprezentacji – Kołodziejczyk prowadził kadrę kobiet w latach 2011-2017 oraz kadrę mężczyzn w latach 2018-2020 – pytany o to czy będzie odważniej stawiał na biathlonową młodzież odparł, że rozmawiał już na ten temat z Rafałem Lepelem, opiekunem męskiej części kadry młodzieżowej.

- Jego podopieczni pokazali w tym sezonie świetne wyniki. Nie chcemy jednak jeszcze angażować tej grupy tak mocno w starty w Pucharach Świata. Nowe otwarcie nastąpi zapewne po igrzyskach olimpijskich. W najbliższym sezonie skupimy się jeszcze na zawodnikach, których próbowaliśmy do tej pory. Myślę, że tej zimy nie wszystko w ich przypadku poszło w odpowiednim kierunku – odparł Kołodziejczyk.

- Co do Zawoła, Guńki i Badacza to trener Lepel będzie odpowiedzialny za ich ścieżkę startową na przyszły sezon i nie wykluczone, że zahaczą oni o starty w seniorskich kategoriach. Na pewno nie będzie jednak tak, że będą w podstawowym składzie kadry seniorów – dodał.

Kołodziejczyk spore pole do poprawy widzi zwłaszcza w strzelaniu – zarówno jej skuteczności, jak i szybkości.

- W przeszłości prowadząc kadrę kobiet udawało nam się na najważniejszych imprezach mieć najwyższą skuteczność w stawce jako drużyna. Mam kilka pomysłów na to jak udoskonalić strzelanie i mam nadzieję, że znajdę osoby, które mi pomogą w ich realizacji. Ważne, żeby doprowadzić do tego by ten element biathlonu jakim jest strzelanie pomagał, a nie przeszkadzał w zajmowaniu dobrych pozycji. O końcowym wyniku decyduje nie tylko czas biegu, skuteczność strzelania, ale też i jego szybkość. Sekundy uciekające na strzelnicy mają wpływ na końcowy rezultat. Ważne jednak, by nie przyspieszać strzelania kosztem skuteczności – dodał.

Reprezentanci Polski w biathlonie zakończyli już tegoroczne starty na arenie międzynarodowej. Ich ostatnim startem będą mistrzostwa kraju, które zaplanowano w dniach 18-21 marca w Dusznikach-Zdroju. Transmisję z zawodów będzie można śledzić w weekend na Facebooku oraz YouTube.

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Adam Kołodziejczyk