Norweżki obroniły tytuł, świetny występ Polek!

Norweżki w składzie Ingrid Tandrevold, Tiril Eckhoff, Ida Lien, Marte Olsbu Roeiseland wywalczyły tytuł mistrzyń świata w biegu sztafetowym 4x6km. Drugie miejsce wywalczyły Niemki, trzecie finiszowały Ukrainki. Na bardzo wysokiej szóstej pozycji wyścig ukończyły reprezentantki Polski!

Zarówno dotychczasowe występy indywidualne na tych MŚ, jak rezultaty sztafetowe z tego sezonu nie wskazywały na to by Polki były w stanie włączyć się dzisiaj do walki o podium. Bardzo dobra dyspozycja na trasie i strzelnicy spowodowały, że podopieczne trenera Greisa od startu do mety pozostawały w ścisłej czołówce sobotniej rywalizacji. Celem niemieckiego szkoleniowca było takie zestawienie składu by jak najdłużej pozostać w prowadzącej grupie i trzeba przyznać, że udało się go zrealizować w stu procentach.

Kinga Zbylut podczas dwóch swoich strzelań dobierała tylko raz i do strefy zmian dotarła na dziewiątym miejscu ze stratą 24 sekund do drugiego miejsca. Na wyraźnym prowadzeniu za sprawą Lisy Vittozzi na tym etapie zmagań plasowała się sztafeta Włoch, kolejne drużyny biegły już w dużo mniejszych odstępach. Wykorzystała to Monika Hojnisz-Staręga, która na trasie wyprzedzała kolejne rywalki. Liderka naszej kadry na strzelnicy była dzisiaj bezbłędna i awansowała aż na czwarte miejsce. Hojnisz-Staręga finiszowała wraz z Julią Dżymą i Dzinarą Alimbekawą - sztafety Polski, Ukrainy i Białorusi traciły około pół minuty do prowadzącej Norwegii, w składzie której na drugim odcinku biegła Tiril Eckhoff.

Na trzecim odcinku sytuacja Polek znów się poprawiła. Kamila Żuk pudłowała po razie, ale dzięki ambitnej postawie na trasie wraz z Hanną Solą z Białorusi zbliżyła się do prowadzącej Idy Lien z Norwegii już tylko na dziesięć sekund. Na ostatnią zmianę Anna Mąka ruszała zatem z trzeciej pozycji. Debiutująca w składzie polskiej sztafety na imprezie mistrzowskiej zawodniczka z Zakopanego stanęła na wysokości zadania. Na strzelnicy skorzystała z trzech dodatkowych pocisków i rywalizując na swoim odcinku z najlepszymi biathlonistkami świata utrzymała wysokie szóste miejsce. To najlepszy rezultat polskiej sztafety w tym sezonie, ostatni raz Polki w czołowej szóstce zameldowały się w styczniu 2018 roku.

W walce o złoto próbę nerwów na strzelnicy wygrała Marte Olsbu Roeiseland. Zwycięstwo Norweżce nie przyszło jednak łatwo, bo w stójce broniła się przed karną rundą. To trzecia wygrana biathlonistek z tego kraju na MŚ w przeciągu ostatnich trzech lat. Srebrny medal po finiszu na ostatnich metrach Niemkom zapewniła Franziska Preuss. Ołena Pidhruszna i jej koleżanki z drużyny ukraińskiej musiały się zadowolić brązowym medalem. Za podium, a przed Polkami uplasowały się jeszcze Białorusinki oraz Szwedki. Nasze biathlonistki mogą się za to pochwalić wygraną nad faworytkami z Francji (8. miejsce), Włoch (9.) czy Rosji (10.).

To nie koniec biathlonowych emocji związanych ze startami biathlonistek na MŚ w Pokljuce. W niedzielę rozegrany zostanie bieg ze startu wspólnego kobiet, w którym wystartuje Monika Hojnisz-Staręga. Jeśli nasza najlepsza zawodniczka będzie jutro w podobnej dyspozycji co dzisiaj to możemy być spokojni o dobry rezultat.

WYNIKI

fot. Manzoni/IBU

Powiązane osoby

 Norwegia | kobieta | Ida Lien

 Norwegia | kobieta | Ingrid Landmark Tandrevold

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu Roeiseland

 Norwegia | kobieta | Tiril Eckhoff