Norwegia ze złotem na koniec mistrzostw Europy

Reprezentacja Norwegii wygrała wyścig sztafet mieszanych na biathlonowych mistrzostwach Europy w Dusznikach-Zdroju. Polacy finiszowali na jedenastym miejscu.

Polacy świetnie rozpoczęli wyścig. Kinga Zbylut po pierwszym strzelaniu była nawet druga. Dobrą pozycję straciła po kolejnej wizycie na strzelnicy, gdy dobierała trzy pociski. Na trasę wróciła na jedenastej pozycji. Do strefy zmian straciła jeszcze jedno miejsce. Prowadziła Szwecja z niewielką przewagą nad Słowenią. Blisko były też drużyny Niemiec, Szwajcarii, Francji, Litwy czy Ukrainy.

Pozycję biało-czerwonych poprawiła Anna Mąka, która zmieniała się z Grzegorzem Guzikiem na szóstym miejscu. Polacy na półmetku byli bardzo blisko czołówki - do prowadzących wówczas Norwegów tracili zaledwie 19 sekund. 

Guzik już na swojej pierwszej rundzie przesunął się o jedną pozycję, a dzięki skuteczności na strzelnicy utrzymywał niewielką stratę do wciąż prowadzących Norwegów.

Kluczowe dla wyniku polskiej sztafety było szóste strzelanie. Guzik biegał po nim karną rundę, co zepchnęło biało-czerwonych na dziesiątą lokatę. Nadal prowadzili Norwegowie, ale ich przewaga nad Niemcami i Ukraińcami była symboliczna.

Na ostatniej zmianie Norwegowie pewnie biegli po zwycięstwo. Sivert Bakken regularnie powiększał ich przewagę - po siódmym strzelaniu miał nad Philippem Nawrathem 17 sekund zapasu, po ósmym - już ponad pół minuty. Rozdane były też pozostałe medale, bo Niemiec znacząco wyprzedzał Artema Prymę. Ukrainiec pewnie zmierzał po brąz. Jego przewaga nad rywalami z dalszych miejsc przed ostatnią rundą wynosiła już blisko 20 sekund. W takiej kolejności czołówka przecięła linię mety.

Polacy za sprawą dobrze strzelającego Andrzeja Nędzy-Kubińca - tylko dwa dobierania - po ósmym strzelaniu zajmowali ósme miejsce. Byli na nim jeszcze na punkcie pomiarowym znajdującym się na 23 km. Nędza-Kubiniec nie dał rady jednak go utrzymać. W samej końcówce dał się wyprzedzić drużynom Szwecji, Mołdawii i Szwajcarii. Polska ostatecznie zajęła zatem 11. miejsce.