Raport komisji obciąża Besseberga

Opublikowano raport niezależnej komisji badającej nieprawidłowości w działalności poprzednich władz Międzynarodowej Unii Biathlonu. Dokument obciąża zarówno byłego prezydenta IBU Andersa Besseberga, jak i byłą sekretarz generalną Nicole Resh.

W listopadzie 2018 roku zarząd IBU powołał komisję niezależnych ekspertów, których zadaniem było przeprowadzenie dochodzenia w sprawie zarzutów stawianych byłym władzom światowej federacji. Po wyczerpującym śledztwie w oparciu o zgromadzony materiał z przesłuchań świadków stwierdziła, że Anders Besseberg - prezydent IBU w latach 1992-2018 - chronił rosyjskie interesy - w szczególności w kontekście antydopingowym - w zamian za różne korzyści osobiste, w tym usługi prostytutek, ekskluzywne wycieczki na polowania czy drogie zegarki. W zamian Norweg miał tuszować dopingowe skandale dotyczące Rosjan i wspierać ich kandydatury do organizacji zawodów sportowych. Raport obciąża również Nicole Resch, która do 2018 roku pełniła funkcję sekretarz generalnej IBU. Niemce zarzuca się m. in. udzielanie niedozwolonych porad w kwestii odwołania się rosyjskich biathlonistek do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Zarówno Besseberg, jak i Resch odmówili składania zeznań przed komisją. Ta tworząc swój raport opierała się więc na stenogramach przesłuchań prowadzonych przez służby antykorupcyjne z Austrii i Norwegii, które prowadzą swoje niezależne dochodzenia w sprawie.

- Całkowity brak podstawowych zabezpieczeń w zakresie zarządzania, które obowiązywały wcześniej w IBU, oznaczał, że poprzednie kierownictwo mogło działać samodzielnie, bez jakiejkolwiek kontroli, przejrzystości i odpowiedzialności. Raport pokazuje dlaczego wszystkie decyzje dotyczące etyki powinny być podejmowane przez niezależny organ, którego jedynym celem jest ochrona uczciwości w sporcie, a nie przez zarząd, który musi zajmować się szeregiem sprzecznych interesów - powiedział Jonathan Taylor, brytyjski prawnik, który stał na czele komisji przygotowującej raport.

- Jesteśmy zszokowani wykroczeniami opisanymi w raporcie komisji. Jednocześnie jesteśmy wdzięczni za ujawnienie dowodów i zapewnienie, że wykroczenia w naszym sporcie będą rozliczone. Dzięki licznym reformom, które wprowadziliśmy w ciągu ostatnich dwóch lat, mamy teraz zabezpieczenia gwarantujące, że tego rodzaju nadużycia już się nie powtórzą - skomentował obecny prezydent IBU Olle Dahlin.

Zgodnie z nową Konstytucją IBU przyjętą w 2019 roku o tym czy Norwegowi i Niemce zostaną przedstawione zarzuty dyscyplinarne zadecyduje Biathlon Integrity Unit - nowo powołane ciało stojące na straży etyki.