Popis Francuzów w supermikście w Oberhofie

Francuzi Julia Simon i Emilien Jacquelin wygrali rywalizację supermikstów podczas Pucharu Świata w Oberhofie. Polacy zostali sklasyfikowani na dwudziestej pozycji.

Niemal od początku na czele rywalizacji była Julia Simon. Francuzka bardzo dobrze strzelała - była wśród nielicznych zawodniczek, które w trakcie pierwszej zmiany nie musiały dobierać ani jednego pocisku. Do tego grona należała też druga po pierwszym odcinku Tiril Eckhoff. Norweżka traciła do rywalki niespełna cztery sekundy. Blisko - dziesięć sekund za Simon - była też Hanna Oeberg. Szwedka musiała raz dobierać.

Reprezentacja Polski po pierwszym odcinku plasowała się na czternastej pozycji. Joanna Jakieła zaliczyła na swojej zmianie dwa dobierania.

Pierwszy z dwóch występów biathlonistów nie przyniósł zmian na czele - nadal prowadzili Francuzi przed Norwegami. Do kilkunastu sekund powiększyła się za to ich przewaga. Wszystko przez strzelanie - Emilien Jacquelin był bezbłędny, a Johannes Boe dobierał dwa pociski. Kolejne miejsca zajmowali Niemcy, Szwedzi i Kanadyjczycy. Polacy po odcinku Łukasza Szczurka spadli na dwudzieste miejsce. Stało się tak w dużej mierze za sprawą strzelania. 32-latek dobierał aż pięć razy.

Po piątym strzelaniu na moment prowadzenie objęli Norwegowie. Eckhoff nie utrzymała jednak pierwszego miejsca nawet do kolejnej wizyty na stadionie. Na strzelnicy jako pierwsza zameldowała się Simon. Najszybciej też ją opuściła. Przewagę miała już solidną - aż pół minuty nad Oeberg i ponad czterdzieści minut nad Emmą Lunder i Hanną Solą. Eckhoff spadła na szóste miejsce po trzech pudłach.

Polacy przed ostatnią zmianą byli na dziewiętnastej pozycji. Joanna Jakieła była w stanie awansować o jedno miejsce mimo trzech dobierań.

Na ostatnim odcinku Jacquelin pewnie utrzymał swoje prowadzenie. Niezagrożony po drugie miejsce dla Szwecji biegł Samuelsson. O ostatnie miejsce na podium toczyła się za to realna walka. Po siódmym strzelaniu wydawało się, że zwycięsko mogą z niej wyjść Kanadyjczycy. Christian Gow wypracował sobie kilka sekund przewagi, ale szybko roztrwonił ją na trasie.

Rywalizacja o trzecie miejsce rozstrzygnęła się zatem na strzelnicy. Zwycięsko wyszedł z niej bezbłędny tym razem Boe, który w bezpośrednim pojedynku pokonał Erika Lessera. Niemcy dobiegli do mety na czwartym miejscu, Kanadyjczycy finiszowali na piątej pozycji.

Polacy zostali zdublowani po siódmym strzelaniu. Biało-czerwonych sklasyfikowano na dwudziestej pozycji.