Mistrz świata zarażony koronawirusem

Mistrz świata w biegu pościgowym z 2019 roku poinformował o tym, że zaraził się koronawirusem. Dmitro Pidruczny zmuszony był zrezygnować ze startu w zawodach w Wiesbaden. Ukrainiec chorobę przechodzi bezobjawowo.

29-letni biathlonista był w gronie zaproszonych do startu w pokazowych zawodach nartorolkowych w Wiesbaden. Warunkiem przyjazdu do Niemiec i uczestnictwa w zawodach był negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.

- W piątek po południu otrzymałem informację, że rezultat testu jest pozytywny. Ani ja, ani moja rodzina nie mamy żadnych objawów, co nie zmienia faktu, że muszę pozostać w domowej izolacji aby nie narażać innych - poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych Pidruczny.

Z powodu planowanego startu w Wiesbaden, Pidruczny nie wziął udziału w ubiegłotygodniowych mistrzostwach Ukrainy w biathlonie na nartorolkach, które odbywały się w Czernichowie.

- Pierwotnie chciałem startować w obu tych zawodach, wyszło tak, że opuściłem obie imprezy. Mam nadzieję, że wkrótce wyzdrowieję i będę mógł dołączyć do treningów z resztą drużyny - dodał.

Pidruczny jest pierwszym biathlonistą z Ukrainy, który został biathlonowym mistrzem świata. W 2019 roku w Ostersund wygrał bieg pościgowy. Ponadto może się pochwalić trzema złotymi medalami Mistrzostw Europy. W ubiegłorocznym sezonie Pucharu Świata wywalczył siedemnasta lokatę w klasyfikacji końcowej.