Christiansen krytycznie o IBU: Wygląda to na tchórzostwo

Vetle Sjastad Christiansen otwarcie skrytykował Międzynarodową Unię Biathlonu za odłożenie w czasie premiery supersprintu. Nowa konkurencja miała zadebiutować podczas przyszłorocznego finału Pucharu Świata, jednak działacze światowej federacji skierowali projekt do dalszych testów w zawodach niższej rangi. - Wygląda to na tchórzostwo - skomentował dwukrotny mistrz świata.

Supersprint, czyli najnowsza biathlonowa konkurencja była do tej pory testowana w zawodach Pucharu IBU oraz Pucharu IBU Juniorów, ale zdążyła już zadebiutować w programach dwóch imprez mistrzowskich. Latem ubiegłego roku rywalizowano w niej o medale podczas Mistrzostw Świata w biathlonie na nartorolkach, tej zimy supersprint otworzył rywalizację w Mistrzostwach Europy. Naturalnym krokiem była premiera w najważniejszym cyklu zawodów w świecie biathlonu, czyli w Pucharze Świata. Według planów miała ona nastąpić w marcu 2021 roku podczas finałowych zawodów w Oslo. We wtorek IBU poinformowała jednak, że format konkurencji wymaga jeszcze dopracowania. W marcu na wzgórzu Holmenkollen biathloniści będą więc tradycyjnie rywalizować w sprincie, biegu pościgowym i mass starcie.

 - Dziwne, że IBU nie chce by nasza dyscyplina stała się jeszcze bardziej ekscytująca. Biathlonowa widownia się starzeje, dobrze byłoby wprowadzić nowy format, który przyciągnie do biathlonu młodych ludzi - ocenił w wywiadzie dla NRK Vetle Sjastad Christiansen

Christiansen jako jeden z nielicznych zawodników światowej czołówki ma doświadczenia startu w supersprincie. Norweg w marcu 2018 roku wygrał tę konkurencję podczas jej pierwszych testów na Pucharze IBU w Chanty Mansyjsku. 

- Prawdopodobnie pojawiają się obawy, że tego typu dynamiczna konkurencja, w której walka jest niezwykle wyrównana i zacięta, może mieć wpływ na klasyfikację Pucharu Świata. Złamany kij może zaprzepaścić wysiłek całego sezonu. Kompletnie nie mogę zrozumieć tej decyzji. Szczerze mówiąc wygląda to na tchórzostwo - dodał dwukrotny mistrz świata z 2019 roku.

- Nie nazwałbym tego tchórzostwem - powiedział Tore Boygard, rodak Christiansena, członek zarządu IBU. - Komitet Techniczny IBU wysłuchał Komitetu Zawodniczego. To właśnie opinia sportowców była podstawą tej decyzji. Wiem, że np. Johannes Boe nie jest entuzjastycznie nastawiony do idei supersprintu - dodał.

O co całe to zamieszanie? W supersprincie rozgrywka wzorem narciarskich biegów sprinterskich przebiega dwuetapowo. Do południa zawodnicy rywalizują w starcie interwałowym pokonując trzy ośmiusetmetrowe pętle, między nimi dwukrotnie meldując się na strzelnicy. W przypadku niecelnych strzałów mają możliwość skorzystania z jednego dodatkowego pocisku. Jeśli przy jego pomocy nie uda się zestrzelić wszystkich krążków, to wówczas zawodnik zmuszony jest przebiec karną rundę o długości 75m. Trzydziestu najlepszych biathlonistów z kwalifikacji awansuje do rozgrywanego tego samego dnia finału. Zawodnicy startują w nim wspólnie, przebiegają dystans 4km (pięć rund po 800m) oddając dwukrotnie strzelanie w postawie leżąc oraz dwukrotnie w postawie stojąc. Strzelanie odbywa się na tych samych zasadach, co w kwalifikacjach. Wygrywa ten, który jako pierwszy przecina linię mety.

Kolejne testy supersprintu przeprowadzone zostaną podczas grudniowych zawodów Pucharu IBU oraz Pucharu IBU Juniorów w Martell.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Vetle Sjastad Christiansen