Maigurow nowym prezesem rosyjskiego związku

W sobotę odbyły się wybory na prezesa Rosyjskiego Związku Biathlonu. Jednogłośnie został nim Wiktor Maigurow. Były trzykrotny mistrz świata nie miał kontrkandydata, po tym gdy dzień wcześniej z wyścigu o kierowanie związkiem zrezygnował jego dotychczasowy prezes Władimir Draczew.

Przyspieszona elekcja była spowodowana bardzo złą sytuacją finansową związku, który zalegał hotelom z płatnościami za pobyt reprezentacji w trakcie minionego sezonu. W wyniku afer dopingowych Rosja wciąż pozostaje zawieszona w prawach członka IBU, co oznacza, że nie ma prawa głosu podczas Kongresu, nie może zgłaszać kandydatur do organów międzynarodowej federacji, ani ubiegać się o organizację imprez najwyższej rangi. Pełnoprawny powrót do biathlonowej rodziny był jednym z celów dotychczasowego prezesa Władimira Draczewa. Dwa lata starań nie przyniosły jednak wymiernych efektów, a dodatkowo potęgowały spory wewnętrzne.

Draczew, którego kadencja planowo kończyła się w 2022 roku, uległ krytyce i zgodził się na wcześniejsze wybory, w których początkowo zamierzał odnowić swój mandat. Widząc, że nie ma szans na reelekcję, zrezygnował z kandydowania. Oficjalnym powodem była chęć skupienia się na pracy w Dumie Państwowej.

Jedynym kandydatem na polu bitwy pozostał Wiktor Maigurow, który uzyskał poparcie 41 z 45 delegatów. Pozostałych czterech postanowiło wstrzymać się od głosu. Nowy prezes, podobnie jak jego poprzednik, za punkt honoru stawia sobie poprawę relacji z światową federacją. Ma to być o tyle łatwiejsze, że w poprzedniej kadencji władz IBU Maigurow pełnił funkcję wiceprezydenta.

- Gratuluję Wiktorowi wyboru na stanowisko prezesa Rosyjskiego Związku Biathlonu. Jako dwukrotny medalista olimpijski i były wiceprezydent IBU ma on niezbędne doświadczenie zarówno jako sportowiec, jak i menedżer. Jesteśmy otwarci na współpracę z federacją rosyjską w celu dalszego reformowania biathlonu w tym kraju. Jestem przekonany, że wkrótce zostaną wprowadzone niezbędne zmiany, które pozwolą przywrócić Rosję jako pełnoprawnego członka IBU - powiedział Olle Dahlin, prezydent IBU.

Zarówno Draczew, jak i Maigurow to byli czołowi biathloniści świata, którzy swoje największe sukcesy odnosili pod koniec ubiegłego stulecia. 54-letni Draczew to czterokrotny mistrz świata, trzy lata młodszy Maigurow ma w swoim dorobku trzy złote medale MŚ. Obaj stawali również na podium igrzysk - w 1998 roku w Nagano wspólnie wywalczyli brązowy medal w sztafecie. Draczew ma na swoim koncie również srebro w tej konkurencji z Lillehammer, z kolei Maigurow był trzeci w biegu na 20km podczas igrzysk w Salt Lake City. Z sukcesami rywalizowali również w zawodach Pucharu Świata - w sezonie 1995/96 wywalczyli dwie czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej. Po kryształową kulę sięgnął wówczas Draczew.