Greis: Zawodniczki wiedzą, czego się po mnie spodziewać

Trwa drugie tego lata zgrupowanie kadry seniorek w Dusznikach-Zdroju. – Pracujemy sporo nad jakością strzelania. Staramy się ją połączyć z szybkością – powiedział trener Michael Greis. Obóz biathlonistek zakończy się 17 lipca.

Dla kadry kobiet to już drugi obóz w Dusznikach-Zdroju tego lata. Wcześniej trenowała tam od 5 do 18 czerwca. Trener Greis powołał tę samą grupę zawodniczek, co poprzednio. Są w niej Monika Hojnisz-Staręga, Magdalena Gwizdoń, Kamila Żuk, Kinga Zbylut, Karolina Pitoń, Anna Mąka, Joanna Jakieła oraz Natalia Tomaszewska.

– Tego lata postawiłem na liczniejszą grupę, w której są zarówno doświadczone zawodniczki, jak i „młode lisy”. Znam mocne i słabe strony zawodniczek, z którymi miałem do czynienia w ubiegłym roku. Sądzę, że wiedzą czego się po mnie spodziewać po naszym ostatnim sezonie. Przedstawiłem im swoje zasady, plan treningowy oraz cel, do którego będziemy dążyć. Staramy się myśleć pozytywnie, aktualnie nie odczuwamy żadnej presji ciągłego bycia lepszym – powiedział Michael Greis.

 Pracujemy sporo nad jakością strzelania. Zależy nam na tym by połączyć ją z szybkością. Wietrzne warunki, jakich doświadczamy są wyzwaniem, ale w konsekwencji pomagają podnieść poziom umiejętności strzeleckich. Niepewność związana z podróżowaniem w czasach pandemii spowodowała, że w tym roku zrezygnowaliśmy z obozów na dużej wysokości. Duszniki-Zdrój są dla nas odpowiednim miejscem, staramy się wykonywać naszą pracę tutaj jak najlepiej – dodał Greis.

Polki trenują dwa razy dziennie, z czego jeden trening odbywa się na stadionie biathlonowym. Ten wkrótce się zapełni, bo obok kadry kobiet zgrupowania na Jamrozowej Polanie rozpoczną również reprezentacje mężczyzn, kadra B oraz kadra młodzieżowa. Trener Greis cieszy się zwłaszcza z obecności tej ostatniej.

– Zawsze dobrze, gdy poszczególne zespoły narodowe są blisko siebie. Będę miał możliwość przyjrzeć się kadrze młodzieżowej. Wśród moich podopiecznych są Joanna Jakieła oraz Natalia Tomaszewska, które jeszcze niedawno do niej należały. Będę przyglądał się ich treningom, będzie to też okazja dla młodszych zawodniczek by z kolei rzucić okiem na nasze treningi – zapowiedział.

Niemiecki szkoleniowiec Polek planował swoim zawodniczkom start w sierpniowych mistrzostwach świata w biathlonie na nartorolkach, które miały w tym roku odbyć się w Ruhpolding. Ze względu na zakaz organizacji imprez masowych na terenie Niemiec oraz utrudnienia w podróżowaniu zdecydowano się jednak odwołać imprezę.

– Szkoda tych zawodów, bo byłyby one doskonałą okazją porównać się z rywalkami z zagranicy. Ich odwołanie spowodowało trochę zmian w naszych przygotowaniach. Zdecydowaliśmy się przedłużyć nasze sierpniowe zgrupowanie w Dusznikach-Zdroju by skupić się na treningach kompleksowych na wysokiej intensywności. Skupimy się na naszych krajowych mistrzostwach, które będą kwalifikacją dla dziewczyn do udziału w jesiennych zgrupowaniach – oznajmił Greis.

Aktualnie reprezentacja liczy osiem zawodniczek, po mistrzostwach Polski w biathlonowym crossie (4-6 września) oraz biathlonie na nartorolkach (2-4 października) liczebność kadry zostanie ograniczona do sześciu nazwisk.

Powiązane osoby

 Niemcy | mężczyzna | Michael Greis