Pożegnanie Michala Slesingra

Start w sztafecie w Novym Meście był ostatnim w długiej karierze Michala Slesingra. Z powodu specjalnych środków bezpieczeństwa związanych z epidemią koronawirusa, pożegnanie  z wyczynowym sportem nie wyglądało tak, jakby życzył sobie tego czeski zawodnik.

Czech ma na koncie wiele sukcesów, jednak w ostatnich latach nie notował szczególnych osiągnięć, najlepsze lokaty osiągając w biegach sztafetowych.

- Ostatnie sezony były dla mnie trudne. Byłem gotowy zakończyć karierę już rok temu, ale postanowiłem spróbować jeszcze raz. Chciałem skończyć w lepszym stylu – powiedział.

Slesingr wśród swoich trofeów ma siedem medali Mistrzostw Świata Juniorów, w tym złoto zdobyte w biegu pościgowym w 2002 roku w Ridnaun. W zawodach Pucharu Świata zadebiutował w tym samym roku w Anterselwie, gdzie wystartował w biegu sztafetowym. Jak sam stwierdził, było to dla niego wielkim przeżyciem.

- W takich okolicznościach mogłem być tylko niespodzianką. To było niesamowite startować obok tych wszystkich wielkich zawodników, którzy byli moimi idolami. To było świetne doświadczenie. 

Największe sukcesy indywidualne Slesingr odniósł również w Anterselwie, podczas Mistrzostw Świata w 2007 roku. Zdobył wtedy srebro w sprincie i brąz w biegu indywidualnym.

- Świadomość, że mogę rywalizować z najlepszymi bardzo zmieniła moje myślenie. Po tych Mistrzostwach poczułem się bardziej pewny siebie.

Czech ma również złoty medal zdobyty w sztafecie mieszanej podczas Mistrzostw Świata w Kontiolahti w 2015 roku. Dziesięć razy stawał na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata, w tym raz na najwyższym jego stopniu – w biegu masowym w Oslo w 2008 roku. Jest też czterokrotnym olimpijczykiem.

- Jestem w tym sporcie od 20 lat. Widziałem wiele zmian. Pamiętam czasy, kiedy ludzie w Czechach nie bardzo wiedzieli czym jest biathlon. Mówili –  a więc biegacie i jeździcie na rowerach? Biathlon z dyscypliny zupełnie nieznanej stał się w Czechach niezwykle popularny. Nigdy nie spodziewałem się, że tylu kibiców będzie przychodzić na zawody biathlonowe. Myślę, że mogę być dumny, że jestem częścią tej historii – przyznał.

Czech wybrał na miejsce ostatnich startów Nove Mesto, gdzie chciał się pożegnać z biathlonem przed własną publicznością. Niestety, kilka dni przed rozpoczęciem zawodów czeska Rada Bezpieczeństwa Państwa podjęła decyzję , że ze względu na zagrożenie epidemią koronawirusa, odbędą się one bez udziału publiczności.

- Będę tęsknił za tymi wszystkimi ludźmi, za wszystkimi wyzwaniami. Kiedy jest się zawodnikiem, chce się rywalizować z innymi. Będę musiał znaleźć sobie inny sposób na rywalizację. Nie będę tęsknił za pracą, która czasem jest cięższa, niż być powinna. Nie będę też tęsknił za długimi nieobecnościami w domu. Nie jest łatwo zostawiać dzieci na całe miesiące. Miałem nadzieję, że podziękuję wszystkim kibicom, ale tak się nie stanie – podsumował.

Powiązane osoby

 Czechy | mężczyzna | Michal Slesingr