Nokaut Norwegów, dubel Polaków

Reprezentanci Norwegii wygrali ostatnią w tym sezonie sztafetę męską i zdobyli małą Kryształową Kulę w tej konkurencji. Na podium znaleźli się też Ukraińcy i Szwedzi. Polacy od początku walczyli o utrzymanie w stawce, ale nie uniknęli dubla.

Norwegowie startujący w składzie Vetle Sjastad Christiansen, Johannes Dale, Tarjei Boe, Johannes Boe od początku utrzymywali się w czołowej trójce, ale biegnący na trzeciej zmianie Tarjei Boe wypracował 40 sekundową przewagę, którą jego młodszy brat powiększył do minuty.

Bardzo dobrze od samego początku prezentowali się Ukraińcy, którzy podobnie jak Norwegowie zużyli tylko pięć dodatkowych naboi, a ich srebrny medal przypieczętował na ostatniej rundzie biegowej Dmytro Pidruczny.

Trudniejszą drogę do podium przebyli Szwedzi, w drużynie których Jesper Nelin biegał karną rundę. Dużo lepiej prezentowali się jego koledzy, a szczególnie biegnący na ostatniej zmianie Martin Ponsiluoma, który nie stracił koncentracji na strzelnicy, a na trasie wyprzedził młodego Rosjanina Saida Karimulla Khalili.

Kiepski start zaliczyli tym razem Francuzi. Po trzech dobieraniach w pierwszym strzelaniu sporo tracił już biegnący na pierwszej zmianie Antonin Guigonnant. Do katastrofy doprowadził Emilien Jacqelin, który biegał karna rundę i dodatkowo dostał dwie minuty kary – jeden z wystrzelonych przez niego naboi w ogóle nie trafił w tarczę. Francuzi rywalizację zakończyli na 15 miejscu.

Polacy od początku walczyli nie o dobrą lokatę, ale raczej o uniknięcie zdublowania. Biegnący na pierwszej zmianie Andrzej Nędza Kubiniec już po strzelaniu w pozycji leżącej biegał karną rundę, a Łukasz Szczurek na trzeciej zmianie w stójce zaliczył ich aż trzy. Niezła postawa Grzegorza Guzika (trzy dobiernia) nie wiele w tej sytuacji zmianiła - Marcin Szwajnos nie miał już okazji pojawić się na trasie. Reprezentancji Polski sklasyfikowani zostali na 23 pozycji.