Monika Hojnisz-Staręga w ostatnim pucharowym starcie przed Mistrzostwami Świata zaliczyła najlepszy wynik w sezonie. – Na pewno taki występ da mi motywację i pomoże uwierzyć w siebie – powiedziała Polka po wywalczeniu czwartego miejsca w biegu masowym w Pokljuce.

Nasza najlepsza zawodniczka rozpoczęła niedzielny wyścig niezwykle ofensywnie. Nie chowała się za rywalkami, była aktywna, a w efekcie notowała dobre czasy na poszczególnych okrążeniach.

- Moja taktyka wynika zawsze z tego jak się czuję w danym dniu. Jeśli widzę, że jestem w stanie nadawać swój rytm to wtedy nie wożę się za rywalkami. Dzisiaj też były jednak takie okrążenia, na których lekko się chowałam i nie szarpałam tempa – powiedziała Hojnisz-Staręga

Po dwóch pierwszych bezbłędnych strzelaniach Polka była szósta, karna runda podczas trzeciego strzelania zepchnęła ją na ósmą lokatę.

- Przed ostatnim strzelaniem przeleciałam wzrokiem po tarczach wyprzedzających mnie zawodniczek. Sama wytworzyłam sobie presję, ale na szczęście skończyło się to dobrze. Wiedziałem, że od tego strzelania wiele zależy. Zrobiłam swoje. Co prawda w żółwim tempie, ale opłaciło się – dodała.

Ostatnia bezbłędna próba dała jej czwarte miejsce z piętnastosekundową stratą do Bescond. Jak wyglądała walka na ostatniej pętli liczącej 2,5km?

- Pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie to była ucieczka przed resztą zawodniczek. Później gdy nasza ekipa zaczęła mnie dopingować, a widziałam, że Bescond nie jest już łatwo, zaczęłam odrabiać straty. Miało to miejsce w pierwszej części rundy, gdzie są podbiegi. Później były już tylko zjazdy, na których nie było już szans jej dojść. Gnałam więc do mety tylko pod presją utrzymania czwartego miejsca – zrelacjonowała Hojnisz-Staręga.

Za brązową medalistką MŚ z 2013 roku trzy wyczerpujące starty w ciągu trzech dni. Początkowo Hojnisz-Staręga miała w sobotę nieco odetchnąć, ale w związku z niedyspozycją Kamili Żuk zmuszona była pobiec na ostatniej zmianie sztafety.

- Może taki start sztafetowy był mi potrzebny? Wydaje mi się, że to nie był mój dzień wczoraj. Na pewno ta sytuacja wiele mi uświadomiła – oceniła Polka.

Hojnisz-Staręga kontynuuje passę dobrych startów, która pozwoliła jej już awansować na siedemnaste miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Czy tak udany start tuż przed MŚ spowoduje dodatkową presję?

- Ta towarzyszy mi już coraz rzadziej, jedynie czasami sama kreuję u siebie burzę mózgów. Na pewno taki występ da mi motywację i pomoże uwierzyć w siebie – zakończyła Polka.

Przed polskimi biathlonistkami kilka dni przerwy. Przed Mistrzostwami Świata w Anterselwie trener Michael Greis zaplanował jeszcze obóz w Obertilliach.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz-Staręga