Braisaz: Po nieudanym sprincie zaczęłam myśleć o zakończeniu kariery

Justine Braisaz w ciągu kilku dni odrodziła się niczym feniks z popiołów. Na inaugurację PŚ w Ostersund zajęła miejsce pod koniec stawki, a biegu indywidualnym była już najlepsza. - Po nieudanym sprincie zaczęłam myśleć o zakończeniu kariery - powiedziała Francuzka. 

23-latka niemal powtórzyła swój wyczyn sprzed dziewięciu miesięcy z... Ostersund. Podczas Mistrzostw Świata Braisaz najpierw zajęła dopiero 60. miejsce w sprincie, a cztery dni później radowała się ze srebrnego medalu w biegu indywidualnym.

- W czwartek chciałam po prostu cieszyć się tym biegiem. W niedzielę w sprincie zaprezentowałam się fatalnie. Spudłowałam sześć razy i zaczęłam nawet myśleć o zakończeniu kariery - przyznała Baisaz.

- Już od pierwszego okrążenia czułam, że to będzie dobry bieg. Mam za sobą dobry okres przygotowawczy i to musiało zaprocentować. Wzięłam przykład z Quentina Fillon Maillet, który dzień wcześniej również zaczął bieg długi od dwóch pudeł na strzelnicy, a mimo to zdołał ukończyć zawody na podium - dodała.

- Wiem, że niektórzy biathloniścii uważają bieg długi na nudny. Ja go lubię. Jest czas na refleksję i naprawienie błędów. To kwintesencja biathlonu - zakończyła.

Z dorobkiem 60 punktów Braisaz w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata po zawodach w Ostersund zajmuje jedenaste miejsce.

Powiązane osoby

 Francja | kobieta | Justine Braisaz