Co dalej ze sprawą Besseberga?

Od momentu rozpoczęcia śledztwa przeciwko byłemu prezydentowi IBU Andersa Besseberga minęło już półtora roku. Coraz więcej osób zaczyna mieć wrażenie, że w sprawie nic się nie dzieje...

Przypomnijmy - w kwietniu 2018 roku przeszukano siedzibę IBU w Salzburgu oraz willę Besseberga w Oslo. Wszystko w związku z raportem Światowej Agencji Antydopingowej, według którego prezydent IBU oraz sekretarz generalna Nicole Resch przyjmowali korzyści majątkowe wzamian za tuszowanie dopingowych wpadek biathlonistów rosyjskich. Poufny raport WADA zawierał informacje, że oprócz pieniędzy - szacuje się, że Besseberg przyjął około 240 tysięcy euro łapówki - prezydent IBU ochoczo korzystał z usług prostytutek opłacanych przez stronę rosyjską. Dodatkowo przyjmował również zaproszenia na polowania do Rosji. 

Śledztwo zamiast nabierać tempa, wydaje się stać w miejscu. Wciąż nikt nie został postawiony w stan oskarżenia, nie wiadomo nawet czy sprawa zakończy się procesem. Oprócz Besseberga status podejrzanego ma Nicole Resch, była sekretarz generalna IBU.

- Zgodnie z austriackim kodeksem karnym maksymalna długość dochodzenia w sprawie korupcji wynosi trzy lata. Jednak biorąc pod uwagę okoliczności, prokurator może zażądać przedłużenia terminu o kolejne dwa lata. Jeśli i to będzie niewystarczające to śledztwo może dowolnie przedłużać sąd. Cała sprawa może się ciągnąć latami - powiedział cytowany przez NRK austriacki prawnik Roland Kier.

Takie scenariusze zaczynaą niepokoić część środowiska biathlonowego, które oczekuje, że sprawa będzie miała szybki finał.

- Oczywiście trzeba wszystko dokłądnie sprawdzić, ale katastrofą jest, że trwa to tak długo. Na szali jest reputacja biathlonu tak potrzebna przy podpisywaniu umów sponsorskich - powiedział Ole Einer Bjoerndalen.

- Trwa to zdecydowanie za długo. Minęło już sporo czasu i mam nadzieję, że śledczy wykonali dobrą robotę. Liczę, że wkrótce skończą pracę, bo dobrze byłoby wiedzieć co dokładnie się wydarzyło i jakie będą tego konsekwencje - powiedział Sebastian Samuelsson, jeden z największych krytyków dotychczasowej walki z dopingiem.

Anders Besseberg ma aktualnie 73 lata. Międzynarodową Unią Biathlonu zarządzał od momentu jej powstania w 1993 roku.