Hojnisz-Staręga: To dla mnie ogromne wyróżnienie

Start w prestiżowych zawodach pokazowych w Wiesbaden będzie dla Moniki Hojnisz-Staręgi pierwszym sprawdzianem formy tego lata. W niedzielę Polce przyjdzie się zmierzyć m. in. z Dorotheą Wierer, Anastazją Kuźminą oraz Marte Olsbu Roeiseland. - Czuję podniecenie tym startem, ale jest też trochę stresu – powiedziała Hojnisz-Staręga.

Dziesiąta zawodniczka Pucharu Świata w sezonie 2018/19 przebywa na zgrupowaniu kadry seniorek w Dusznikach-Zdroju. To już trzeci obóz przygotowawczy pod okiem nowego trenera reprezentacji Michaela Greisa.

- Myślałam, że w kwestii mentalności i podejścia do pracy nic mnie już nie zaskoczy, a jednak! Trener Michael jest bardzo pozytywną osobą. To bardzo ważne, aby trener uczył cieszyć się treningiem i wprowadzał luz. Przy tym wszystkim wykonujemy kawał dobrej roboty. Trener daje nam wiele uwag dotyczących techniki zarówno tej biegowej, jak i strzeleckiej. To właśnie w tym drugim elemencie mamy spore rezerwy – uważa Hojnisz-Staręga.

Pierwsze efekty współpracy z nowym szkoleniowcem będzie można zaobserwować w niedzielę. Polka została bowiem zaproszona do udziału w zawodach pokazowych City-Biathlon, które odbędą się w Wiesbaden. Jej rywalkami będą Dorothea Wierer, Lisa Vittozzi, Anastazja Kuźmina, Marte Olsbu Roeiseland, Franziska Preuss, Franziska Hildebrand oraz Jekaterina Jurłowa-Percht.

- Otrzymanie zaproszenia do startu w tych zawodach to dla mnie ogromne wyróżnienie. Czuję podniecenie, ale jest też trochę stresu. Jestem nastawiona na wszystko, ale przede wszystkim jadę tam po nowe doświadczenia, emocje, sprawdzenie się z czołówką i dobre wspomnienia – dodała biathlonistka z Chorzowa.

Transmisje z niedzielnych zawodów w swojej ramówce przewiduje Polsat Sport News, relacje z rywalizacji w Niemczech pokaże również Eurosport 2.

To nie jedyne tego typu wydarzenie z Moniką Hojnisz-Staręgą w gronie startujących. Polka na przełomie sierpnia i września wybiera się również do Annecy, gdzie weźmie udział w Nordic Festival. Jest to nowa impreza w kalendarzu biathlonowym, która sygnowana jest nazwiskiem Martina Fourcade’a.

- Jestem ciekawa swojej dyspozycji. Pozostaję w reżimie treningowym i tak też potraktuję oba te starty. Już dziś wiem, że będą mnie one kosztowały więcej niż nie jeden dobry trening – zakończyła Hojnisz-Staręga.