Zbylut: To dziewiąte miejsce to nasz mały sukces

Dla Kingi Zbylut występ w sztafecie mieszanej był wyjątkowo ważny, bo lutowa eskapada za ocean ze względu na chorobę nie okazała się dla niej udana. Bardzo dobrym występem zbudowała swoją pewność siebie przed występami indywidualnymi. - Byłabym zadowolona gdyby udało mi się zakręcić w pierwszej trzydziestce – powiedziała Zbylut.

Biathlonistka z Cichego miała przeczucie, że to właśnie na nią postawi trenerka Nadia Biłowa w kontekście startu w sztafecie mieszanej.

- Domyślałam się, że tak będzie. Wszystko po to żebym miała przetarcie przed biegami indywidualnymi. Wiadomo skąd to przeczucie się wzięło - starty za oceanem nie były tymi moimi wymarzonymi. Przypętała się choroba i dochodziłam do siebie trochę dłużej niż powinnam – powiedziała.

Zbylut ze swojego zadania w sztafecie wywiązała się celująco. Dwukrotnie strzelała bez pudła i wyprowadziła drużynę na ósme miejsce. Ostatecznie po występie męskiej części sztafety Polska zajęła dziewiątą lokatę.

- Cieszę się ze strzelania, bo ostatnio z nim u mnie różnie bywało. Bieg nie był jeszcze najlepszy. Zaczęłam ostrożnie, bo po takiej przerwie w startach nie wiedziałam czy starczy mi sił do końca. Myślę, że dołożyłam swoją cegiełkę do dobrego wyniku całej sztafety. To dziewiąte miejsce to nasz mały sukces. Dobrze, że Łukasz Szczurek uwierzył w siebie na nowo po nieudanym występie w USA – oceniła.

Jakie cele stawia sobie wicemistrzyni świata juniorek sprzed czterech lat? - Indywidualnie chciałabym oczywiście zajmować miejsca takie jak w sprincie w Novym Meście, ale wiem też, że za mną jest ciężki czas. Po chorobie trudno będzie o powtórkę tej ósmej lokaty. Myślę, że byłabym zadowolona gdyby udało mi się zakręcić w pierwszej trzydziestce. To dałoby mi poczucie, że potrafiłam się podnieść i walczyłam do końca – dodała.

Polka zwróciła również uwagę na nienajlepsze przygotowanie tras.

- Panowie z obsługi technicznej robili co mogli, bo śniegu od rana napadało bardzo dużo. Wiem od dziewczyn, które brały udział w dopołudniowym treningu, że wtedy warunki były jeszcze gorsze, więc dobrze, że udało się doprowadzić trasę do stanu, który aż tak nie przeszkadzał podczas zawodów – zakończyła.

Kolejny start Zbylut już w piątek. Oprócz niej w biegu sprinterskim na starcie zobaczymy jeszcze Monikę Hojnisz, Kamilę Żuk oraz Magdalenę Gwizdoń. Początek biegu o 16:15. Transmisje w Eurosporcie 1 i Polsacie Sport Extra.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Kinga Zbylut