Krew, pot i... śnieg

Podczas zbliżających się Mistrzostw Świata w biathlonie światowa elita rozpocznie zmagania na stadionie narciarskim w szwedzkim Östersund. Zawodnicy od miesięcy trenowali, aby właśnie teraz osiągnąć najwyższą formę. Równolegle toczyły się prace nad zapewnieniem najwyższej klasy jakości śniegu.

Sekret tkwi w połączeniu zachowanego, naturalnego śniegu z odpowiednią ilością sztucznego śniegu wysokiej jakości. Śnieg jest w rzeczywistości bardziej delikatny, niż mogłoby się wydawać. Zmiany temperatury i ciągłe tarcie przez około 6 000 par nart, pokonujących dzień w dzień te same zakręty, osłabiają trasę, która wymaga przez to stałej konserwacji.

Roger Hedlund zarządza pracami i produkcją śniegu na stadionie narciarskim w Östersund. Jego zadaniem jest stworzenie dobrych warunków dla sportowców, niezależnie od pogody, jaka będzie panowała podczas MŚ. W regionie Jämtland naturalny śnieg pada zazwyczaj od grudnia do marca.

"Oprócz śniegu zeszłorocznego i tego świeżo padającego stale produkujemy także sztuczny śnieg"- Padający śnieg jest ubijany i dokładany do śniegu zachowanego od ostatniej zimy, który leży na trasach od listopada. Oprócz warstwy śniegu zeszłorocznego i tego świeżo padającego stale produkujemy także sztuczny śnieg - opowiada Roger Hedlund.

Do wytworzenia śniegu potrzebne są trzy składniki: woda, prąd i odpowiedni sprzęt. Na sprzęt składają się większe i mniejsze armatki oraz lance śnieżne. Ponadto niedawno otwarto specjalny rurociąg dostarczający wodę z jeziora, co dodatkowo ułatwia produkcję śniegu.

Największym wyzwaniem jest klimat w marcu, kiedy to z dnia na dzień pogoda może zmienić się diametralnie; po bardzo ciepłych dniach często następują bardzo zimne noce. Na niektórych odcinkach może w ciągu dnia świecić słońce, roztapiając śnieg, który następnie w nocy zamarza, zamieniając się w pokrytą lodem, lśniącą trasę, która musi zostać skuta i ponownie przygotowana na wyścig.

Innym prawdopodobnym scenariuszem są ciepłe noce i dni, a wówczas śnieg na trasie trzeba związać. Rozwiązaniem tego problemu jest odpowiednia sól.

- Sól wiąże wodę i sprawia, że ​​trasy narciarskie stają się twarde już po około 30 - 40 minutach. Ziarno soli wiąże garść śniegu. Jednak zbyt dużo soli sprawia, że ​​śnieg topi się w błoto. To delikatne zadanie - wyjaśnia Hedlund.

Sztuczny śnieg, wytworzony przez armatki i lance, jest twardszy od śniegu naturalnego, który jest bardziej delikatny i szybko się topi. W temperaturze 0 stopni Celsjusza połączenie obu tych rodzajów śniegu jest idealne. W temperaturze 5 stopni poniżej zera lub niższej sam naturalny śnieg jest stabilny, lecz gdy warunki są wietrzne lub ciepłe, zaczyna on podchodzić wodą, co skutkuje mokrymi, błyszczącymi torami.

Miasto Östersund używa technologii przechowywania śniegu od 2006 roku. Przechowuje się sztuczny śnieg, który układa się na żwirowym podłożu w lesie, w pobliżu stadionu narciarskiego. Stosy śniegu można zobaczyć z autostrady E45, prowadzącej do Östersund i na stadion.

Śnieg, który znajduje się obecnie na spodzie trasy został wyprodukowany już wiosną 2018 roku i był przechowywany do listopada, kiedy to został rozłożony. Górna warstwa była produkowana później lub składa się ze śniegu naturalnego.

Dolną warstwę śniegu przechowywano podczas wyjątkowo upalnego lata 2018 roku. Śnieg był chroniony przed gorącem i słońcem pod 30-centymetrową warstwą trocin. Bezpośrednio po przykryciu pod trocinami znajdowało się 65 000 metrów sześciennych śniegu, zaś po zdjęciu warstwy ochronnej okazało się, że śniegu zostało nieco ponad 57 000 metrów sześciennych. Oznacza to, że stopiło się aż 16% magazynowanego śniegu. Jest to dużo w porównaniu z zimnym i deszczowym latem 2017 r., kiedy to utracono zaledwie 9 procent śniegu.

Martin Ponsiluoma, biathlonista z Östersund, potwierdza, że jakość śniegu jest kluczowa dla jazdy na nartach. W listopadzie 2018 roku, kiedy otworzono trasy na nowy sezon, czuł on, że było to jedno z niewielu miejsc, w którym udało się uzyskać dobrą jakość śniegu, a także długie i twarde trasy. Najgorszą rzeczą, jaka może stać się ze śniegiem przed zawodami MŚ, jest według biathlonisty to, że jego powierzchnia będzie początkowo twarda, lecz w miarę startów drugiej połowy zawodników zacznie ona rozmiękać.

"Mam nadzieję na twardy jak skała śnieg, tak twardy i przyjemny jak to tylko możliwe"- Mam nadzieję na twardy jak skała śnieg, tak twardy i przyjemny jak to tylko możliwe. Uważam, że tak byłoby najlepiej. Ale, co najważniejsze, taka sytuacja zapewnia uczciwe warunki dla całej stawki zawodników, ponieważ śnieg nie traci wówczas swoich właściwości przez cały czas trwania wyścigu - mówi Ponsiluoma.

Śnieg przechowywany w lecie jest sztuczny, tzn. jest on wytwarzany za pomocą armatek śnieżnych. Firma Sufag produkująca armatki mieści się pod Östersund. Vincent Douillet, szef produkcji śniegu, wyjaśnia:

- W Östersund zainstalowane są armatki śnieżne zaśnieżające trasy na Gustavsbergsbacken. Te maszyny są również wykorzystywane do przechowywania śniegu. Proces ten nosi nazwę ‘snowfarming’, czyli ‘uprawianie śniegu’. Jest to obecnie modne rozwiązanie stanowiące skuteczny i opłacalny sposób na dysponowanie dużymi ilościami śniegu od początku sezonu.

Inne ośrodki narciarskie czerpią inspirację z poczynań Östersund.

"Dobrze jest połączyć dwie opcje - wyprodukować śnieg, a następnie go zachować"- Jako że Östersund robi tak już od kilku lat, przygotowując się do biathlonowych pucharów świata i mistrzostw, Francja także rozpoczęła składowanie śniegu przed strategicznymi wydarzeniami. Ponad 30 000 metrów sześciennych śniegu przechowywano w zeszłym roku przed zawodami PŚ w Le Grand Bornand. Dobrze jest też połączyć dwie opcje - wyprodukować śnieg, a następnie go zachować - mówi Vincent Douillet.

Bez śniegu byłoby po zawodach. A jest on znacznie bardziej delikatny, niż mogłoby się wydawać.

 

/2019ostersund.se/tłum. Karolina Wachowicz/