Preuss: Przed metą dałam z siebie wszystko

Wielką niespodziankę niemieckim kibicom sprawiła Franziska Preuss pierwszym w karierze zwycięstwem w pucharowym zawodach. W wypowiedzi po biegu szczęśliwa zawodniczka podkreśliła, że wygrana nie przyszła jej łatwo.

Można powiedzieć, że w ostatnich startach Preuss skazana była na Norweżki. W biegu sztafetowym Niemka musiała uznać wyższość Tiril Eckhoff, teraz stoczyła wyrównaną walkę z Ingrid Landmark Tandrevold.

- Kiedy przybiegłam na ostatnie strzelanie nie wiedziałam kto jest za mną, ile zawodniczek jest bezpośrednio za mną. Patrzyłam na ekran, bo nie mogłam zrozumieć, co krzyczeli do mnie trenerzy. Zobaczyłam, że tylko Ingrid jest ze mną. To była ciężka bitwa, wczoraj z Tirill, dzisiaj z Ingrid. Kiedy ona objęła prowadzenie na ostatnim podbiegu, pomyślałam – ok, drugie miejsce też jest dobre. Potem uświadomiłam sobie – mogę to zrobić dzisiaj. Przed metą dałam z siebie wszystko – opowiedziała szczęśliwa zawodniczka.

Równie szczęśliwa, jak Niemka była Ingrid Tandrevold, która po raz pierwszy w karierze stanęła na podium zawodów Pucharu Świata.  

- Miałem podobną sytuację jak Franzi, nie słyszałam trenerów, widziałam ją przed sobą, ale nie wiedziałam, kto jest za mną. Skupiałam się na Franzi i bardzo chciałam być na podium. Na ostatnim podbiegu pomyślałam, że mogą pokonać i ją. W ostatnim sprincie, chociaż nie wiem czy można go nazwać sprintem, bo byłyśmy bardzo wolne, ja byłam wolniejsza. Przez chwilę byłam rozczarowana, ale potem zaczęłam się cieszyć podium – zrelacjonowała Norweżka.

Co ciekawe, w poprzednio rozgrywanym mass starcie w Novym Meście na Morawach Tandrevold zajęła wysokie, szóste miejsce, tuż przed Franziską Preuss.  

- W Pucharze Świata dwa razy startowała w mass starcie, teraz i w Novym Meście i to były moje dwa najlepsze starty. Nie wiem, może to moja konkurencja – stwierdziła.

Tandrevold nie zanotowała na strzelnicy żadnego błędu, co niestety nie jest dla niej normą w tym sezonie.

- W trakcie treningów jestem bardzo dobrą strzelczynią. Bardzo ważne było dla mnie samej, aby pokazać, że mogę strzelać czysto także w czasie zawodów.

Zadowolona z powrotu na podium była też Paulina Fialkova. Słowaczka po świetnej pierwszej części sezonu, w Oberhofie zanotowała dużo słabsze wyniki,a w sprincie w Ruhpolding była dopiero 14.  

- W styczniu straciłam nieco moją dobrą formę, ale nie bałam się, bo do Mistrzostw Świata w marcu jest jeszcze sporo czasu. Muszę krok za krokiem wracać do czołówki, dzisiaj bardzo dobrze czułam się na trasie. Tylko jedna karna runda to świetny wynik dla mnie – oznajmiła.

Fialkova powiedziała też, że nie obawia się startów w Anterselwie, bo w lecie wiele treningów odbyła na dużych wysokościach.

Panie mają przed sobą trzy dni odpoczynku. Start biegu sprinterskiego w Anterslewie zaplanowano na 24 stycznia o 14.30.

Powiązane osoby

 Norwegia | kobieta | Ingrid Landmark Tandrevold

 Niemcy | kobieta | Franziska Preuss