Sprint na dużych imprezach ostatnio nie jest naszą specjalizacją. Polki nie błyszczały w tej konkurencji na ostatnich mistrzostwach świata w Oslo i w Hochfilzen. Niestety niewiele lepiej wypadły w Pjongczang. Oto co miały do powiedzenia po biegu.

- Nie wiem, czy dobrym pomysłem było to, bym miała tak długą przerwę w startach. Nie rywalizowałam prawie miesiąc. Dosyć dobrze czułam się jednak na trasie i starałam się dać na niej wszystko z siebie. Wiatr dawał się we znaki. W "stójce" długo czekałam, zanim oddałam pierwszy strzał, bo mocno wiało. Opłacało się jednak, bo strąciłam wszystkie krążki. Trochę nam nie wyszedł ten start. Szkoda - powiedziała  Krystyna Guzik cytowana przez portal Onet.pl.

To właśnie Guzik wywalczyła najwyższe miejsce spośród reprezentantek Polski. Ze stratą nieco ponad półtorej minuty zajęła 28. miejsce. Sześć lokat niżej uplasowała się Weronika Nowakowska.

- Nie czułam się dziś dobrze. Od pierwszego ruchu nogi miałam jak z betonu i to niestety trwało przez cały dystans. Trochę się denerwowałam, ale stres nie przeszkodził mi tak bardzo jak kiepskie samopoczucie - powiedziała Nowakowska dziennikarzowi portalu eurosport.interia.pl. - Nic mi nie dolega, moje słabsze samopoczucie było kwestią złego dla mnie dnia. Choć nie wprost, dawałam wcześniej do zrozumienia, że może tak być. Sprawdziły się niestety moje przewidywania. Igrzyska się nie kończą, one się dopiero zaczęły i mam nadzieję, że pokażę lepszą stronę biathlonu i siebie samej. W biegu pościgowym ciężko będzie o dobry wynik, bo stratę mam bardzo dużą. Najbliższy start, w którym mogę liczyć na dobry wynik, to w biegu indywidualnym, który zostanie przeprowadzony 14 lutego. Mam nadzieję, że wtedy będę się już czuła dobrze - dodała.

Na 45. miejscu zawody ukończyła Monika Hojnisz, która spudłowała trzykrotnie. Po biegu Polka narzekała na przeszywające zimno.

- Myślałam, że tego nie przeżyję, ale rozgrzałam się. Jestem zła na strzelanie, nie tylko ze względu na warunki. Bo dziś nie mogę na to zwalić winy, ale trzeba przyznać, że wiatr dokucza strasznie. Jednak uważam, że wynik strzelania to były tylko i wyłącznie moje błędy. Mam nadzieję, że ten bieg, który był dla mnie trochę taki kryzysowy, spowoduje, że teraz będzie tylko lepiej. Na strzelaniu natomiast muszę się skupić tylko na sobie i na tym co powinnam robić, a nie na wszystkim dookoła - powiedziała Hojnisz cytowana przez olimpijski.pl.

Okazja do porawy humorów w poniedziałek. Wtedy rozegrany zostanie bieg pościgwy, w którym obok wspomnianej wyżej trójki biathlonistek wystartuje jeszcze Magdalena Gwizdoń. Najbardziej doświadczona z Polek w sprincie zajęła 56. miejsce.

fot. Szymon Sikora

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Weronika Nowakowska

 Polska | kobieta | Krystyna Guzik

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz