Duszniczanki najlepsze w olimpijskim sprincie

zóste miejsce to najlepszy rezultat jaki polskim biathlonistkom udawało się osiągnąć w biegu sprinterskim na igrzyskach olimpijskich. Tak się składa, że takimi rezultatami mogą pochwalić się zawodniczki wywodzące się z Dusznik-Zdroju - Anna Stera-Kustusz oraz Weronika Nowakowska.

Stera szóstą lokatę wywalczyła w Nagano. Rok wcześniej podczas próby przedolimpijskiej jako pierwsza Polka stanęła na podium Pucharu Świata. Stera zajęła wówczas trzecie miejsce w biegu indywidualnym. Na samych igrzyskach lepiej poszło jej w sprincie, gdzie zanotowała jeden z lepszych czasów biegu w stawce. Dość powiedzieć, że była jedyną biathlonistką w pierwszej dziesiątce z aż dwiema karnymi rundami na koncie. Gdyby pomyliła się tylko raz, brąz byłby jej. Przy bezbłędnym strzelaniu, słuchalibyśmy Mazurka Dąbrowskiego.

Szesnaście lat później inna Duszniczanka, Weronika Nowakowska, powtórzyła wyczyn swojej krajanki. Pierwotnie została co prawda sklasyfikowana na siódmym miejscu, ale po dyskwalifikacji srebrnej medalistki Olgi Wiłuchiny, została przesunięta na szóstą pozycję. 

W pierwszej dwudziestce olimpijski sprint ukończyła jeszcze Magdalena Gwizdoń, która w Turynie zajęła dwudzieste miejsce. Występami o jedną lokatę gorszymi mogą pochwalić się Krystyna Guzik (Vancouver) oraz Monika Hojnisz (Soczi). Wszystkie trzy staną w sobotę przed szansą poprawy tych rezultatów. Nie mielibyśmy nic przeciwko gdyby poniższa grafika się mocno zdezaktualizowała.