Laura Dahlmeier przyznała, że w przypadku sukcesu na igrzyskach w Pjongczang nie będzie kontynuować kariery za wszelką cenę. Niemka jeszcze raz podkreśliła, że biathlon nie jest całym jej życiem.

O tym, że Dahlmeier może pójść w ślady Magdaleny Neuner i zakończyć kariere grubo przed swoimi trzydziestymi urodzinami pisaliśmy już rok temu powołując się na osoby z otoczenia Niemki. Siedmiokrotna mistrzyni świata w wywiadzie dla "Sport Bild" potwierdziła taką ewentualność.

- Poza biathlonem mam w życiu jeszcze kilka innych rzeczy, które kocham - powiedziała. 

Jedną z nich są wspinaczki górskie. Dahlmeier nie ukrywa, że marzy jej się kilkumiesięczny wyjazd w wysokie góry. Trenując wyczynowo biathlon nigdy nie będzie w stanie tego marzenia zrealizować.

- Z Pjongczang chciałbym wrócić do domu z medalem, najlepiej złotym. Są na to szanse, bo czuję się dobrze - powiedziała Dahlmeier.

- Wiem, że oczekiwania wobec mnie są bardzo duże. Już przed rozpoczęciem sezonu wiedziałam, że wynik medalowy sprzed roku jest nie do powtórzenia. Pięć złotych medali MŚ to coś wyjątkowego - dodała.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Niemka plasuje się póki co na czwartym miejscu. W tym sezonie wygrała dwa biegi pościgowe.

Powiązane osoby

 Niemcy | kobieta | Laura Dahlmeier