Norwegowie najlepsi w sztafecie, Polacy bez dubla

Sztafeta Norwegii okazała się najlepsza podczas zawodów Pucharu Świata w Ruhpolding. Kolejne miejsca na podium zajęli Francuzi i Rosjanie. Polacy uplasowali się na 20. pozycji.

Po pierwszej zmianie różnice między zawodnikami z czołówki były niewielkie. Świetnie zaprezentowali się Erik Lesser i Lars Helge Birkeland, którzy po drugim strzelaniu znaleźli się na czele wyścigu. Tuż za nimi plasowali się reprezentaci Korei, Słowacji i USA. W polskiej ekipie jako pierwszy startował Łukasz Szczurek. Zawodnik dobierał dwa razy i swoją zmianę ukończył na 20. pozycji, ale z niewielką stratą do czołówki.

Druga zmiana przyniosła zmiany w czołówce. Po pierwszym strzelaniu na prowadzenie wysunął się Lukas Hofer, a za nim niespodziewanie znalazł się Tomas Hasilla ze Słowacji. Na kolejnych pozycjach plasowali się Beneikt Doll i Simon Eder. Tarjei Boe, który narzucił niesamowite tempo na trasie, dobierałtrzykrotnie. Norweg mimo nieudanego strzelania błyskawicznie odrobił 17 sekund do prowadzącego Włocha. W drugiej próbie strzeleckiej najlepsi okazali się właśnie Boe oraz Eder. Rewelacyjnie zaprezentował się Andrzej Nędza-Kubiniec, który dwukrotnie był bezblędny i po drugim strzelaniu był nawet na 11. miejscu.

Trzecia zmiana to popis Martina Fourcade'a. Francuski biathlonista był szybki i bezbłędny, dzięki czemu odrobił ponad 40 sekund straty i wyszedł na prowadzenie. Na uwagę zasługuje również postawa Svendsena i Windischa, którzy byli na prowadzeniu po pierwszej wizycie na strzelnicy, a ostatecznie dali się wyprzedzić tylko francuskiemu biathloniście. Grzegorz Guzik pokazał się z bardzo dobrej strony. Polak dobierał w sumie dwa razy i po drugim strzelaniu był 14, a swoją rundę skończył nawet na 12. miejscu!

Do decydujących rozstrzygnięć doszło podczas czwartej zmiany. Na czoło wyścigu wyszedł Johannes Boe, który na odcinku biegowym odstawił Thierry'ego Chenala z Włoch i Antonina Guigonnata z Francji, a na strzelnicy tylko powiększył swoją przewagę. Za plecami Norwega toczyła się walka o miejsca na podium. W niej najlepsi okazali się reprezentanci Francji i Rosji. Guigonnat utrzymał drugą pozycję, zaś Anton Szypulin atakując z szóstego miejsca przesunął się na trzecią lokatę. Mateusz Janik zawiódł na strzelnicy. Polak zaliczył trzy rundy karne w postawie stojącej i nasza drużyna straciła dobrą pozycję.

Ostatecznie Norwegowie wyprzedzili Francuzów o 24,9 sekundy, a Rosjan o 53,4 sekundy. Kolejne miejsca zajęły sztafety z Niemiec, Austrii i Szwecji. Polacy dobiegli do mety na 20. miejscu.