Polki lekko zawiedzione ósmą lokatą.

Mimo, że względem występu w Hochfilzen Polki poprawiły się aż o sześć lokat, każdej z nich po swoim występie towarzyszyło lekkie rozczarowanie. - Z rundami karnymi nie mamy co liczyć na szóstkę, a tym bardziej na podium - powiedziała Weronika Nowakowska.

MONIKA HOJNISZ:

- Bardzo fajnie mi się biegło i nawet to pierwsze okrążenie, w którym wyszłam na prowadzenie nie kosztowało mnie zbyt wiele. Startowałam z dalszej pozycji i zależało mi na tym by przepchnąć się do czołówki. Rozegrałam to taktycznie i nawet nie wiem kiedy znalazłam się na czele.

- Wiatr trochę szalał. Pudła były rozsiane, trochę tego się bałam, bo podczas przystrzeliwania było różnie. Stójka ostatnio coś mi nie wychodzi, zawsze te dwa ostatnie strzały panu Bogu w okno. Cieszę się, że ostatecznie nie było karnej rundy, ale i tak przykro mi, że dobiegłam dopiero na jedenastym miejscu.

- W karabinie mamy przyrządy optyczne, które automatycznie zmieniają wielkość muszki. Podczas przystrzeliwania zwiększyłyśmy sobie pole widzenia. Mgła przeszkadzała, bo czarne krążki nie są tak czarne jak powinny, ale każdy strzelał w takich samych warunkach.


KRYSTYNA GUZIK:

- Jest mgła i ta widoczność nie jest zbyt dobra. Po pierwszym niecelnym strzale popatrzyłam poza przyrządy, żeby jeszcze raz przyjrzeć się, gdzie są krążki. Warunki były ciężkie i trzeba było strzelać na tak zwanego czuja.

- Na nartach czułam się dużo lepiej niż podczas wczorajszego biegu. Nadal doskwiera mi trochę kręgosłup w odcinku lędźwiowym, ale nasz fizjoterapeuta wraz z lekarzem robią co mogą by mi pomóc. Jest już dużo lepiej niż było chociażby trzy dni temu.

- Mamy bardzo fajny zespół, stać nas na dobry wynik. Jakoś nam to nie wychodzi, ale wierzę, że w końcu nam ta sztafeta wypali tak jak byśmy tego chciały.


WERONIKA NOWAKOWSKA:

- Podobnie jak w Hochfilzen, znów podczas biegu sztafetowego czekały nas trudne warunki. Dzisiaj poradziłyśmy sobie lepiej niż w Austrii. Z rundami karnymi nie mamy jednak co liczyć na szóstkę, a tym bardziej na podium.

- Przed igrzyskami będziemy miały jeszcze jedną szansę w Ruhpolding. Oczywiście najważniejszy jest występ na igrzyskach, ale fajnie byłoby tam pojechać podbudowanym dobrym startem w Pucharze Świata. 

- Wyjeżdżam stąd z 4., 6., i 8. miejscem. Przed zawodami takie wyniki brałabym w ciemno. Myślałam, że na najwyższą pozycję mogę liczyć w sztafecie. Był to bardzo udany weekend dla mnie. Będę się starać utrzymać tak dobra formę w Ruhpolding. Lubię tam startować, strzelnica jest tam bardzo wdzięczna, trasa jest pode mnie. Najważniejsze aby nie ulegać emocjom, ani tym negatywnym po dzisiejszym starcie, ani tym hurraoptymistycznym po startach indywidualnych.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Weronika Nowakowska

 Polska | kobieta | Krystyna Guzik

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz