Marsz, marsz Dombrowski

Polscy biathloniści kolejny sezon zmuszają kibiców do szukania ich nazwisk na miejscach odległych od punktowanych. Jako że w czasie posuchy cieszą nawet małe rzeczy, przyjrzyjmy się bliżej najwyżej notowanemu w tym sezonie Polakowi (44. miejsce w Ostersund), broniącemu barw Litwy. W krótkim wywiadzie Karol Dombrowski opowiada o swoim polskim pochodzeniu, karierze oraz sytuacji biatlonu na Litwie.

Rozmawiamy po polsku, masz polsko brzmiące imię i nazwisko. Powiedz coś o swoich polskich korzeniach.

- Urodziłem się na Litwie, w Wilnie, w polskiej rodzinie. Moi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie także są lub byli Polakami zamieszkującymi Wileńszczyznę. Jeśli opowiadania mojego taty mają pokrycie w rzeczywistości, to nasz ród Dąbrowskich tu na Wileńszczyźnie ma korzenie w okolicach roku 1800. W Niemenczynie, gdzie teraz żyjemy, jest pochowany nawet pradziadek mojego taty.

W polskojęzycznych mediach na Litwie często jesteś podpisywany jako Polak, wspomniałeś o polskich przodkach, jednak na co dzień reprezentujesz Litwę. Czujesz się bardziej Polakiem czy Litwinem?

"Nigdy przed nikim nie ukrywałem, że jestem Polakiem"- Za swoją ojczyznę uważam tę ziemię, na których się urodziłem i wychowywałem, czyli Litwę. Ale nigdy przed nikim nie ukrywałem, że jestem Polakiem. Litewskim Polakiem, jak to teraz u nas się mówi. I to, że godnie reprezentuję Litwę jako Polak nie przeszkadza ani mi, ani innym.

Czasem jednak rywalizujesz tylko jako Polak, choćby w Igrzyskach Polonijnych.

- Igrzyska Polonijne odbieram jako fajny zjazd - spotkanie wszystkich Polaków, rozsianych po całym świecie. To okazja na nowe znajomości, integracja. Ciekawie jest usłyszeć jak się mają Polacy np. w Szwecji, Włoszech czy Kanadzie.

A gdyby pojawiła się możliwość rywalizowania w polskich barwach na co dzień?

- Dobre i bardzo podchwytliwe pytanie. Na dzień dzisiejszy nie chciałbym tego komentować. Ale dobrze pasuje tu powiedzenie "nigdy nie mów nigdy".

Dlaczego postawiłeś na biathlon? To nie jest popularny sport w Twoim kraju.

- Od dzieciństwa byłem sportowo aktywnym dzieckiem. Przy szkole do której uczęszczałem, była szkoła sportowa rejonu wileńskiego, dyrektorem której był i jest mój pierwszy trener Marian Kaczanowski. Moja obecność w biathlonie to właśnie jego zasługa. Dużo czasu pozalekcyjnego spędzałem na treningach. Latem - biegi, rowery, lekkoatletyka, zimą - biegi narciarskie, a z czasem właśnie biathlon. W tamtym czasie motywatorem do uprawiania sportu były wyjazdy na międzynarodowe obozy sportowe a także na zawody do Polski. Potem zaczęliśmy brać udział i w biathlonowych mistrzostwach i pucharach Litwy. Rezultaty z każdym rokiem były lepsze, aż w 2008 roku zostałem dostrzeżony i zaproszony na zgrupowanie kadry narodowej. Od tej pory biathlon stał się poważną częścią mojego życia.

Trudno jest być biathlonistą na Litwie?

"Prezes Daugirdas jest bardzo zaangażowany w stworzenie silnej drużyny"- Biathlon na Litwie na pewno nie jest znany i tak lubiany jak koszykówka, ale nam bardzo to nie przeszkadza. Pewnie, z finansowaniem jest bardzo słabo, ale jakoś dajemy radę. Mamy wspaniałego prezydenta Litewskiej Federacji Biatlonu Arūnasa Daugirdasa, prawdziwego entuzjastę tego sportu, który jest bardzo zaangażowany w stworzenie silnej drużyny, mogącej walczyć o podium w najważniejszych zawodach.

Finanse są problemem wszędzie. Zauważasz jakieś inne przeszkody?

- Zależy jakie cele stawiasz przed sobą. Czym większe cele, tym jest ciężej. Na pewno nie mamy takich warunków jak Niemcy, Austriacy czy Skandynawowie, a do tego borykamy się z brakiem baz sportowych, a także śniegu, którego ostatnio też nam na Litwie bardzo brakuje.

A propos baz. Do tej pory na Litwie znajdował się tylko jeden ośrodek treningowy w Ignalinie, ale były plany budowy bazy w Niemenczynie. Na jakim etapie znajduje się ten projekt?

- Pierwszy etap budowy bazy sportowej w Niemenczynie, czyli strzelnica i rolkostrada wokół strzelnicy, jest juz prawie zakończony. Drugi etap budowy zacznie się już na wiosnę. Obejmie budowę budynku administracyjnego oraz przedłużenie rolkostrady do 2-2,5km. Niezmiernie czekaliśmy na ten projekt, tak potrzebny sportowcom szkoły sportowej rejonu wileńskiego, ale także i innym zawodnikom mieszkającym w Wilnie i okolicach. Jestem przekonany, że z czasem w Niemenczynie będziemy mogli zorganizować nawet mistrzostwa czy puchary Litwy.

Biathlon to nie jest tani sport. Skąd bierzesz środki na sprzęt i inne niezbędnie akcesoria?

- Wszystkie obozy sportowe oraz niezbędny sprzęt zabezpiecza całej kadrze Litewska Federacja Biathlonu.

Dostajesz jakieś bonusy za swoje starty w Pucharze Świata?

- Na zawody w ramach IBU mamy wyznaczone przez federację kryteria, za których wypełnienie dostajemy symboliczne wynagrodzenie pieniężne. Taka mała motywacja.

Na początku grudnia zająłeś 44. miejsce w Ostersund, najlepsze w tegorocznym Pucharze Świata. Patrząc realnie, jak bardzo możesz się poprawić w obecnym sezonie?

"Punkty PŚ to jeden z moich celów w tym sezonie"- Ten bieg indywidualny, dobre strzelanie i 44. miejsce były dobrym początkiem sezonu. Konkurencja z każdym rokiem rośnie, przebić się do czołówki jest coraz trudniej. Czuję, że biegowo jestem lepszy niż w zeszłym roku, dlatego myślę, że z dobrym strzelaniem jestem w stanie być w TOP50. Stamtąd już blisko do punktów, czyli czołowej czterdziestki. To jeden z moich celów w tym sezonie.

Jaka atmosfera panuje w litewskiej kadrze? Ostro rywalizujesz z Tomasem Kaukenasem?

- Atmosfera w litewskiej kadrze jest bardzo dobra. Jesteśmy bardzo zgraną drużyną. Mamy wspólny cel i wspólnie do niego dążymy. A rywalizacja oczywiście, że jest i nie tylko z Tomasem, ale i z innymi chłopakami.

Byłeś zazdrosny o jego wyjazd na igrzyska olimpijskie?

- Start w igrzyskach to marzenie każdego sportowca. Ale to nie jest konkurs piękności i na igrzyskach reprezentacja musi wysłać najsilniejszego przedstawiciela. Tomas od lat jest liderem naszego zespołu, dlatego bez wątpienia zasłużył na reprezentowanie Litwy w Soczi. Zabrakło mu trzech celnych strzałów, żeby wstrząsnąć całym światem. Jednak 23. miejsce, jak na litewskiego debiutanta, było wspaniałym rezultatem!

fot. Andrei Ivanov

Powiązane osoby

 Litwa | mężczyzna | Karol Dombrowski