Ukraińcy bez wiz w Europie

Władimir Brynzak, prezes Ukraińskiego Związku Biathlonu, ujawnił, że jego ekipa, dzięki nadaniu przez Norwegów zaświadczeń o pobycie tymczasowym, nie będzie potrzebowała wiz, aby podróżować po Europie.

W poprzednich sezonach ukraińską federację czekało sporo roboty papierkowej dotyczącej załatwiania wiz do poszczególnych krajów Unii Europejskiej. Dzięki pomocy ze strony Norwegii, takie działania nie będą już potrzebne. Nie znaczy to jednak, że ukraiński biathlon jest wolny od problemów. Brynzak narzekał na brak współpracy pomiędzy związkiem a trenerami Anastazji Merkuszyny (na zdj.) i Iryny Warwynec.

- Zawodniczki odmówiły startu w Pucharze Świata tłumacząc się słabą formą i same zdecydowały się wystąpić w Pucharze IBU. Nikt do mnie nawet nie zadzwonił, żeby wytłumaczyć tę decyzję. Jeśli to się powtórzy to po prostu przestaniemy je brać pod uwagę przy ustalaniu składów - powiedział Brynzak.

Szef ukraińskiego biathlonu dodał, że jest zadowolony z nowego szkoleniowca kadry ‒ Urosa Velepeca (byłego trenera reprezentacji Słowenii). Brynzak zaznaczył, że ceni go za indywidualne podejścia do zawodnika, które przyniosło natychmiastowe efekty już w Ostersund.

Po pięciu biegach Pucharu Świata w pierwszej piętnastce klasyfikacji generalnej znajdują się aż trzy zawodniczki z Ukrainy: Ołena Pidhruszna, Julia Dżyma i Olga Abramowa.

Powiązane osoby

 Ukraina | kobieta | Iryna Warwynec

 Ukraina | kobieta | Anastazja Merkuszyna