 |
Równo tydzień został Tomaszowi Sikorze do pierwszego olimpijskiego startu w Vancouver. 14 lutego na godzinę 20:15 zaplanowano pocz±tek sprintu mężczyzn. Niestety, w ostatnich dniach przygotowań Polakowi przeszkadza drobna infekcja.
- Na pi±tek mieli¶my zaplanowany trening szybko¶ciowy. Niestety nic z tego nie wyszło. Od rana czułem się lekko przeziębiony i postanowili¶my z trenerem, że odpu¶cimy dzisiejsze zajęcia - relacjonuje Tomasz Sikora na swojej stronie internetowej. - Mam nadzieję, że to tylko jednodniowa chwila słabo¶ci i już jutro pojawię się na biathlonowym obiekcie. Szkoda, że zmarnowałem taki dzień ponieważ od rana była piękna słoneczna pogoda. Niestety na nasze pierwsze zawody zapowiadane s± dosyć duże opady deszczu i już teraz robi mi się zimno gdy pomy¶lę o starcie w takich warunkach.
¬ródło: tomaszsikora.net/inf. własna
|