 |
Norwegia uchodzi za głównego faworyta do wygrania klasyfikacji medalowej, przynajmniej jeżeli chodzi o rywalizację biathlonową. Gwiazdą ekipy jest bez wątpienia Ole Einar Bjoerndalen, multimedalista igrzysk olimpijskich z Salt Lake City i Turynu. Utytułowanemu biathloniście w sięgnięciu po kolejne olimpijskie triumfy przeszkodzić może kolejny brylant norweskiej ekipy, Emil Hegle Svendsen, który już od kilku sezonów plasuje się w czołówce Pucharu Świata. Oprócz wyżej wymienionych, przepustkę do startu na kanadyjskich trasach wywalczył bardzo doświadczony, Halvard Hanevold, który podobnie jak Bjoerndalen, na igrzyskach wystartuje po raz piąty. 40-letni Norweg zdobywał medale na trzech kolejnych olimpiadach, począwszy od Nagano i wiele wskazuj...
[więcej]
|
 |
Po „defenestracji turyńskiej” mającej powiązania z aferą dopingową, wydawało się, że Austria przynajmniej na kilka lat zniknie z listy krajów liczących się w rywalizacji biathlonowej. Na odrodzenie nie trzeba było jednak długo czekać. Po nieudanych igrzyskach w Turynie, rolę lidera ekipy przejął Christoph Sumann, który wokół siebie zgromadził zdolną austriacką młodzież na czele z Dominikiem Landertingerem, Simonem Ederem czy Tobiasem Eberhardem. Spore postępy poczynili także nieco bardziej doświadczeni zawodnicy, Friedrich Pinter i przede wszystkim Daniel Mesotitsch, co stawia drużynę austriacką w roli jednego z głównych faworytów do medali w sztafecie, w co jeszcze cztery lata temu ciężko byłoby uwierzyć. W startach indywidual...
[więcej]
|
 |
W Turynie wywalczyli pięć medali i gdyby udało im się powtórzyć ten wynik w Vancouver to ich powrotowi do kraju towarzyszyłoby uczucie niedosytu. W Rosji nikt nie ukrywa, że to biathloniści mają stanowić o sile całej reprezentacji olimpijskiej.
Największym odkryciem tegorocznego sezonu jest Jewgienij Ustjugow. 24-letni Rosjanin po czterech latach od wywalczenia dwóch tytułów mistrza świata juniorów przebojem wdarł się do światowej czołówki. Do tego sezonu tylko dwukrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce Pucharu Świata, a w tegorocznej edycji tego cyklu już cztery razy meldował się w czołowej trójce. Dwa zwycięstwa pod rząd zapewniły mu nawet żółtą koszulkę lidera, którą stracił w pechowych okolicznościach w ostatnim starc...
[więcej]
|
 |
Niemcom trudno będzie powtórzyć znakomite wyniki z Turynu, jednak wciąż pozostają oni głównymi faworytami do medali. Niesamowicie zacięta rywalizacja w kadrze sprawia, że reprezentacja nie ma słabych punktów i każdy z zawodników walczyć będzie o najwyższe cele. Szczególnie widoczne jest to u pań, z których aż cztery znajdują się w czołówce generalnej klasyfikacji Pucharu Świata.
Choć Niemki sezon zaczęły dość niemrawo, to ostatnio poczynają sobie coraz lepiej. Nie sposób wytypować jednoznacznej liderki reprezentacji. Magdalena Neuner po kłopotach zdrowotnych doszła już do swojej optymalnej dyspozycji i znów seryjnie zajmuje miejsca na podium. Nie ustępują jej także doświadczone Andrea Henkel i Kati Wilhelm, które znają już s...
[więcej]
|
 |
Tomasz Sikora, srebrny medalista olimpijski z Turynu w biathlonie, jest honorowym obywatelem Wodzisławia Śląskiego i nic dziwnego, że kibicuje miejscowej Odrze.
Po zdobyciu medalu na igrzyskach we Włoszech płakał. Ostatnio przed startem do biegów słucha polskiego hip-hopu. Dziękuje żonie za opiekę nad domem. Po sezonie lubi wypić piwo.
Tego wszystkiego dowiadujemy się z alfabetu Tomasza Sikory opublikowanego w Magazynie Sportowym, piątkowym dodatku Przeglądu Sportowego.
A jak Anterselva
Mistrzostwa świata w 1995 roku. Wygrałem bieg na 20 kilometrów. Często wracam do tego wydarzenia myślami. To był początek mojej sportowej kariery. Jechałem do Włoch i wiedziałem, że może być dobrze, byłem mocny. A...
[więcej]
|
 |
Cztery lata temu w Turynie reprezentacja Francji zdobyła dwa brązowe medale w sztafecie. Choć skład obu drużyn dość znacznie się zmienił, to jednak trójkolorowi pokazali już w tym sezonie, że stać ich na wiele. Francuscy kibice szczególnie liczą na aktualnego lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Simona Fourcade’a.
Kadra Francji to mieszanka wschodzących i zachodzących gwiazd. Z jednej strony młodzi i perspektywiczni bracia Fourcade, a z drugiej mistrz olimpijski z Turynu Vincent Defrasne. Pamiętny pogromca Bjoerndalena wydaje się wprawdzie być cieniem samego siebie sprzed czterech lat, ale jego doświadczenie w biegu rozstawnym może okazać się bezcenne. Czwartym zawodnikiem w sztafecie będzie raczej Vincent Jay,...
[więcej]
|
 |
W Kanadzie Włosi z pewnością nie będą zaliczani do grona faworytów. Igrzyska rządzą się jednak swoimi prawami i każdy może sprawić niespodziankę.
Najmniejsze szanse daje się Włochom w sztafetach. Miejsce w dziesiątce powinno zadowolić obie drużyny. W walce o wyższe lokaty reprezentacje Włoch raczej nie będą się liczyć. Inaczej sprawa przedstawia się indywidualnie. Tu największe nadzieje pokładane są w Micheli Ponzie. Trzydziestoletnia zawodniczka tego sezonu z pewnością nie zaliczy do udanych, lecz w Vancouver może o sobie przypomnieć. W końcu wielokrotnie stawała już na podium i ma potencjał, by walczyć o najlepsze lokaty. Wśród panów najlepszą dyspozycję prezentuje młodziutki Lukas Hofer. W swym drugim sezonie startów w Pu...
[więcej]
|
 |
Pozostałe wiadomości
|
|





|
 |